Tak długo się nie udzielałem, a tu nie tylko nie skasowali bloga, ale w dodatku pamiętam do niego hasło!
Tylko co z tego, skoro nie wiem, co miałbym tu pisać?
Skoro jednak ostatnia notka była na temat tradycji pisania o basenie, to odnotuję (zadość jej czyniąc), że już cztery razy byłem w naszym nowym miejskim mini-aquaparku. Po tak długiej przerwie w pływaniu kondycja mi spadła drastycznie, a brzuch urósł, jakbym piłkę połknął. Pal licho brzuch, piękny być nie muszę, ale kondycję to muszę odbudować koniecznie.
Chciałbym napisać "trzymajcie kciuki", ale pewnie nikt tu już nie zagląda.
Wcale mnie to nie dziwi.
Zauważyłem, że życie w sieci toczy się falami. Na początku internetu w naszym kraju, kiedy empik miał swoją przestrzeń do czatowania ("Empik Cafe", jeśli dobrze pamiętam), zalogowaliśmy się tam z moim dobrym kolegą z pracy o tak, dla eksperymentu. Zaczęliśmy poznawać ludzi, coraz więcej i coraz lepiej, aż w końcu utworzyła się grupa znajomych. Znajomość po niedługim czasie nieuchronnie doprowadziła do spotkania. A po spotkaniu zaczęło wszystko gasnąć i się rozpływać.
No, nie wszystko. Pewne wątki miały swój ciąg dalszy, którego w życiu bym się nie spodziewał.
Podobnie było z nk. Dołączyłem do mojej klasy z podstawówki, kiedy było kilka osób, potem dochodziły kolejne, w końcu spotkanie w klubie przy wódce i muzyce dyskotekowej. Pogadało się ze starymi kumplami, potańczyło z dziewczynami i... zgasło. Rozmyło się.
Blog też miał swoją falę w tym cyklu.
A teraz po co pisać? Dla kogo? Jaki jest sens?
Nie wiem. Ale sobie napisałem i o, jest.


jacy 12.03.2017, 19:06

hej, szyprze? kiedy Cie przyprze?

jacy 24.10.2016, 21:09

czy Ty masz jeszcze .... żeby coś napisać?

jacy 29.02.2016, 22:36

never!!!!!!!

szyper 29.02.2016, 09:39

No patrz. A myślałem, że to już blog zapomniany przez Jacusia i ludzi.

jacy 28.02.2016, 01:10

właśnie

szyper 16.02.2016, 18:56

Wierzę Ci na słowo. :)

damatrefl 16.02.2016, 15:49

dziwiłbys sie jak wiele blogerów ownlogerów sprzed lat tutaj zaglada ;)