Ktoś mi przypomniał o blogu.

Ostatni wpis był o tym, że już niedługo pożeglujemy znowu na liliowe pola.
I ten też może o tym śmiało być, bo zostało już tylko 34 dni.
Tym razem jednak pożeglujemy bez Jacusia.
Jacuś opuścił ten świat na dzień przed moimi urodzinami.
Zawsze miał dziwne poczucie humoru, ale że taki numer wywinie, to się nie spodziewałem.
Ciekawe, jak to będzie bez niego. Bez przynajmniej potencjalnie możliwej jego obecności.
Na pewno będziemy go wspominać.
Na pewno będziemy mieć do niego niesłuszny żal.